Lęk czy strach?

Ciągle jestem przy sprawie najważniejszej, to jest przy badaniu możliwości uwalniania się od stanów lękowych, a tym samym zabezpieczania sobie tej najwyższej formy wolności. Bo być bez lęku znaczy być wolnym.
(Tymoteusz Karpowicz)

Kto z was, Drodzy Czytelnicy, zastanawiał się, co te pojęcia znaczą – ręka do góry! Każdemu z nas zdarza się powiedzieć „strach ma wielkie oczy” lub „zawładnął mną paraliżujący lęk”, ale czy adekwatnie do sytuacji?

Na pozór są to zjawiska podobne. Wywołują te same objawy somatyczne. Obserwator może zauważyć u nas zmianę głosu w związku z suchością w ustach, spocone i drżące ręce, przyspieszony oddech. My czujemy, że mamy „nogi jak z waty”, pustkę w głowie, ogarnia nas niemoc.

Na czym więc polega różnica?

Zróbmy test – mamy dwa przypadki. Pierwszy to przypadek Anny. Anna jest dziennikarką, często wyjeżdża w celu przeprowadzenia wywiadu. Przed każdym takim wyjazdem czuje się bardzo źle. Od rana jest podenerwowana, ma dreszcze, mdłości, przyspieszony oddech. Kilka dni spędza na dokładnym przygotowaniu się do tego wywiadu, a mimo to czuje napięcie i ma wrażenie, że coś pominęła. Martwi się, że się skompromituje, nie będzie wiedziała o co zapytać, okaże się, iż jest nieprzygotowana. Boi się, że dana osoba nie przyjdzie i nie będzie mogła zrobić wywiadu, a co za tym idzie, zwolnią ją z pracy. Nie może znaleźć przyczyny swojego zachowania, zastanawia się, dlaczego tak reaguje. Chce, żeby to się skończyło, bo nie może tak żyć.

Drugi przypadek to sytuacja Leszka. Leszek jest studentem matematyki. Uwielbia aktywne spędzanie wolnego czasu. Kiedy tylko znajdzie chwilę, pakuje się i wyjeżdża w góry, gdzie najlepiej wypoczywa. Kilka lat temu wydarzyła się nieprzyjemna sytuacja. Podczas spaceru po górach ukąsiła go żmija zygzakowata. Na szczęście nic poważnego się nie stało. W weekend majowy dostał od znajomych propozycję wypadu w góry. Gdy byli już na szlaku, mijający ich turyści, powiedzieli, żeby uważali, bo właśnie przechodzili obok kilku żmij. Gdy Leszek to usłyszał, zaczął się gwałtownie pocić, nie mógł ustać na nogach, zaschło mu w gardle, nie był w stanie zrobić ani jednego kroku.

Która sytuacja przedstawia lęk, a która strach? Brawo Czytelniku! Oczywiście – pierwsza to przykład lęku, a druga strachu.

Istnieje wiele definicji wyjaśniających różnicę pomiędzy strachem a lękiem. Freud uważa, że strach pojawia się w momencie wystąpienia jakiegoś realnego czynnika zagrażającego, lęk natomiast najczęściej jest bezprzedmiotowy i niezwiązany z realnym zagrożeniem.

Karen Horney twierdzi, że podczas lęku niebezpieczeństwo jest ukryte i subiektywne, a w przypadku strachu widoczne i obiektywne. Józef Kozielecki proponuje nie utożsamianie lęku i strachu. Według niego strach to nieprzyjemny stan emocjonalny sygnalizujący wewnętrzne niebezpieczeństwo. Przyczyny strachu są znane jednostce, może się przed nimi bronić, zaś lęk jest sygnałem niebezpieczeństwa wewnętrznego, z którego jednostka niedokładnie zdaje sobie sprawę.

Warto przyjrzeć się naszym reakcjom. Czy są adekwatne do sytuacji i czy nie utrudniają nam normalnego funkcjonowania. Jeśli nie, to trzeba zastanowić się nad wizytą u specjalisty, zdrowie psychiczne i dobre samopoczucie są bowiem najważniejsze.

Polecam do przeczytania:

Zygmunt Freud „Wstęp do psychoanalizy”

Karen Horney „Neurotyczna osobowość naszych czasów”

Józef Kozielecki „Koncepcje psychologiczne człowieka”

Podziel się z innymi!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>